Podoba ci się nasz podcast? Dołącz do grona naszych Patronów!

IGŁY. Historie ukryte w czasie.

Nie oceniaj książki po okładce, mówi się z jednej strony, ale z drugiej uparcie się powtarza, że pierwsze wrażenie jest najważniejsze. Prawda? Leży gdzieś pośrodku. Szczególnie w przypadku rozmowy kwalifikacyjnej. Przygotuj się odpowiednio, by zdobyć wymarzoną posadę.

iStock.com/ljubaphoto

To spore wyzwanie, bo spotykamy się z zupełnie obcą osobą i wiemy, że będzie nas ona oceniać. Surowo. Dlatego umysł od razu może ci zafundować dużą dozę zwątpienia we własne siły i zdolności. Jeżeli więc nie należysz do grona szczęśliwców, których z poczucia pewności siebie nie jest w stanie wytrącić nawet najbardziej posępny kadrowiec, zadbaj o swoje nastawienie i zwalcz stres. Przygotowanie mentalne to podstawa! Wypróbuj techniki radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Możesz na przykład uspokajać umysł wizualizacją swojej wewnętrznej bazy, czyli miejsca, w którym jesteś bezpieczna i odczuwasz dobre emocje. Skup się na spokoju, który z niej płynie. Napisz sobie na kartce cele, które chcesz osiągnąć, a może nawet afirmację w stylu: „Dostanę tę pracę!”. Nie zaszkodzi! Pisanie ma wielką moc.

Jak ubrać się na rozmowę o pracę?

Na rozmowę kwalifikacyjną załóż ubrania i biżuterię, które zanadto nie rzucają się w oczy. Czy musisz ograniczyć się do klasycznego zestawu biała koszula + ciemna spódnica/spodnie? Niekoniecznie. Jeżeli nie czujesz się w nim swobodnie, wybierz coś, co bardziej odpowiada twojemu temperamentowi. Nie powinien jednak być to strój nazbyt ekspresyjny, na przykład w mocnych kolorach typu czerwień. Lepiej zdecyduj się na klasyczną szmizjerkę w neutralnych odcieniach, w cieplejsze dni załóż elegancką letnią sukienkę albo modny obecnie kombinezon (byle nie taki plażowy). Strój ma być czysty i schludny i pokazywać, że potrafisz odnaleźć się w formalnej sytuacji. Makijaż i biżuteria również powinny być neutralne i jedynie subtelnie podkreślać urodę.

Dlaczego to takie ważne? Ponieważ nie chcesz, żeby rozmówcę rozpraszały elementy twojego wyglądu, które odciągną uwagę od tego, co masz do powiedzenia.

Jak przygotować się do rozmowy kwalifikacyjnej? Bądź wróżką!

Potwierdzając swoją obecność na rozmowie kwalifikacyjnej, dopytaj, czy firma chce, żebyś przygotowała się do niej w jakiś konkretny sposób. Odpowiedź da ci wstępne rozeznanie, czego możesz się spodziewać – ot, chociażby przez styl wypowiedzi osoby, która z tobą koresponduje lub rozmawia. Przed spotkaniem upewnij się, że znasz przynajmniej podstawowe fakty na temat pracodawcy. Wiedząc więcej o organizacji, do której chcesz się dostać, oraz znając charakter stanowiska, pobaw się we wróżkę i wytypuj, o co możesz zostać poproszona lub zapytana. Odpowiedzi formułuj rzeczowo i używaj ładnego języka. Unikaj kontrowersji.

Przeanalizuj, co sprawia ci największą trudność, i zamiast się tego bać, opracuj taktykę, która pozwoli ci wybrnąć z opresji. Wyobraź sobie kilka wersji rozmowy – pomyśl o swoich reakcjach, możliwych odpowiedziach i o tym, jakie wrażenie chcesz po sobie pozostawić. Raczej na pewno padną pytania, które są co najmniej idiotyczne, czyli „Ile chce pani zarabiać?” oraz „Jakie są pani słabości?”. Przygotuj się do nich zawczasu.

Przygotuj też zestaw pytań dotyczących organizacji, w której masz pracować, i zadań, które miałabyś wykonywać. Kiedy kadrowiec zakończy klasycznym: „Czy ma pani jakieś pytania?”, pokaż, że jesteś na tyle zainteresowana, że pytania a i owszem masz.

Nastaw się na oba rezultaty: wygraną i przegraną. Wciąż próbuj

Niestety czasem tak bywa nawet wtedy, gdy wszystko wykonamy perfekcyjnie. To trudne doświadczenie (mam tę nieprzyjemność coś o tym wiedzieć). Ponieważ trudno jest nie odbierać tego osobiście, daj sobie czas na odreagowanie rozczarowania, że to nie ciebie wybrano. Złość się, płacz, dzwoń po przyjaciółkach. Pamiętaj jednak, żeby po takim katharsis wziąć głęboki oddech i spojrzeć na to z innej strony. Być może nie było to po prostu miejsce dla ciebie? Możesz też poprosić rekrutera o feedback – czasami (choć zdecydowanie za rzadko) powie ci, jakimi kryteriami się kierował i w których punktach ocenił cię gorzej.

Kiedy już przeanalizujesz cały proces, otrzep się z bitewnego kurzu i ruszaj na kolejny podbój. Gdzieś tam w dalekim świecie jest miejsce dla ciebie. Jeśli będziesz nieustraszona, z pewnością je odnajdziesz!

Sprawdź również: Sztuka small talku. Opanuj ją do perfekcji


image

Weronika Edmunds

Dziennikarka

Dziennikarką została dzięki zdolności słuchania i opowiadania. Tłumaczka i magister przekładoznawstwa. Często przytacza ulubiony cytat z M. Ondaatje: „Słowa, Caravaggio. Słowa mają moc”.

Previous post
Next post
Powiązane posty