Podoba ci się nasz podcast? Dołącz do grona naszych Patronów!

IGŁY. Historie ukryte w czasie.

,,Tam na dole zostało wszystko to, co cię męczy! Patrząc z góry wokoło, świat wydaje się lepszy…”. Zawsze gdy wyjeżdżam w góry nucę sobie tę leciwą, lecz wciąż diabelnie dobrą piosenkę KSU. Niestety, z racji odległości nie mogę sobie pozwolić na wypady tak często jakbym chciał. W dodatku nie lubię karczemnych tłumów, więc gdy wyjeżdżam już w góry, to w miejscowości i na szlaki mniej uczęszczane. W końcu nasze piękne pasma górskie to nie tylko Zakopane i Tatry!

iStock.com/Piotr Krzeslak

Miasta w górach bez tłumów. Ustrzyki dolne

Skoro we wstępie wspomniałem o zespole KSU, trudno nie nadmienić o nieformalnej stolicy Bieszczad, jaką są niewątpliwie Ustrzyki. Ta mała miejscowość, licząca niecałe dziesięć tysięcy mieszkańców, leży w samym sercu Bieszczad, na trasie małej oraz dużej pętli bieszczadzkiej. Owszem, w sezonie znajdzie się tutaj nieco turystów, ale za to są to w dużej mierze piechurzy kochający góry ponad życie, każdy z ciekawą historią do opowiedzenia. To właśnie tu zaczynałem swoją przygodę z polskimi górami i jeszcze nie raz chętnie tam wrócę!

Polskie góry. Szklarska Poręba

A może by tak rzucić wszystko i wyruszyć w… Karkonosze? Szklarska Poręba to świetna propozycja dla wszystkich, którzy w górach jeszcze nie byli lub ,,nie czują się” kondycyjnie na trudniejsze szlaki. Miasteczko to jest także świetną propozycją na weekend – do zobaczenia są tutaj przede wszystkim dwa wodospady – Szklarki i Kamieńczyka oraz góra Szrenica. Szrenica to nieduży i łatwy do pokonania szczyt (1 362 m), który zapewni niezwykłe widoki i pozwoli złapać oddech od szarej codzienności.

Introwertyk na szlaku. Jaworki

Skoro zbliża się jesień, to polecam Pieniny. Tam czuję, że naprawdę żyję. Mała wieś Jaworki to położona w dolinie Gracjarka oaza spokoju bez tłumów, kiczowatych straganików i górali tylko z przebrania. Tam można poczuć oddech wolności i zachłysnąć się niesamowitymi widokami, przejść po kilku rezerwatach – Wysokich Skałkach, Białej Wodzie oraz wąwozie Homole. Raj dla introwertyków i ludzi, którzy ciągle powtarzają że ,,kiedyś to było”.

Mało uczęszczane szlaki w polskich górach

Bukowe Berdo – bezapelacyjnie mój ulubiony szlak w Polsce. Całość można przejść w około cztery godziny i nawet nie przeszkadza mi to, że droga nie zatacza pętli, lecz trzeba wrócić tą samą trasą. Jeśli przyjedziesz tutaj późną jesienią bądź wczesną wiosną, bardzo prawdopodobne, że innych wycieczkowiczów policzysz na palcach obu rąk. Za to widoki wynagrodzą ci wszelkie trudy i zapomnisz o problemach.

Szlak czarny w Bieszczadach – Uwaga! Kolor szlaków nie ma nic wspólnego z ich trudnością. To właśnie ta droga jest jedną z mniej obleganych, ponieważ nieopodal przebiegają o wiele bardziej popularne ścieżki. Trasa na Jaworzec jest jednym z moich piękniejszych wspomnień. Momentami jest stromo i trzeba zagrzać mięśnie do walki, ale każdy krok jest tego warty.

Hyrlata – przez ten mały masyw górski, jeszcze niedawno nie prowadził żaden oficjalny szlak turystyczny. Było dziko i okolica miała złą sławę z powodu często występujących niedźwiedzi. Od 2015 roku jednak znajduje się tam oficjalna trasa turystyczna, z której mało kto zdaje sobie sprawę. Nadal jest nieco surowo, ale warto wejść na wszystkie szczyty w tym pasmie, ponieważ każdy to wspaniały punkt widokowy, a co najważniejsze – z bardzo małą liczbą innych turystów na miejscu.

Polskie góry to wspaniała sprawa

Mamy tę wspaniałą możliwość żyć w miejscu na ziemi, w którym znajdują się cuda natury, które ciężko zignorować. Polskie pasma są urokliwe i warto je zobaczyć, przejść się szlakami kurierów z II wojny światowej bądź po prostu znaleźć odludne schronisko i odciąć się od rzeczywistości. Przypomnieć sobie, po co wstajemy każdego ranka – a wstajemy po to, aby zobaczyć jeszcze raz słońce, poczuć chłodny wiatr na twarzy i zaczerpnąć siły z lasów i mgieł. Reszta to mrzonki.

Jednak góry stają się coraz popularniejszym kierunkiem wycieczek, więc nie licz, że jadąc tam w lipcu lub sierpniu będziesz samotnie przechadzał się malowniczymi szlakami. Ta opcja jest zarezerwowana dla najwytrwalszych piechurów, którym nie przeszkadza nieustanny deszcz jesienią lub roztopy wczesną wiosną.  Może czas przesunąć urlop w przyszłym roku na wrzesień lub październik?

Sprawdź również: Wykrywacze metali – hobby dla poszukiwaczy skarbów


Adam Kamiński

Dziennikarz

Dusza anarchisty ściera się w nim z romantycznym sercem. Wzrusza się nad twórczością klasyków literatury – Tołstoja, Steinbecka czy Remarque’a. Miłośnik samotnych wypraw na szlak i biwakowania.

About Adam Kamiński

Adam Kamiński

Dusza anarchisty ściera się w nim z romantycznym sercem. Wzrusza się nad twórczością klasyków literatury - Tołstoja, Steinbecka czy Remarque'a. Miłośnik samotnych wypraw na szlak i biwakowania.
Previous post
Next post
Powiązane posty