Podoba ci się nasz podcast? Dołącz do grona naszych Patronów!

IGŁY. Historie ukryte w czasie.

Faceci potrafią zachować się jak skończone dupki. Tacy niby silni, mądrzy i opanowani, a zdarza im się wykorzystać swoją siłę do tego, by odebrać ci twoją. Swoją mądrość przekuwają w manipulację, a opanowanie w zimną kalkulację i bezwzględność. Jak im to uświadomić?

iStock.com/StefaNikolic

A już kompletnym mistrzostwem jest to, że zdają się w ogóle tego nie widzieć! Kobieta ma wtedy dwa wyjścia. Pierwszym jest dobrze sobie to wszystko zapamiętać i wywlec mu wtedy, kiedy zaboli najbardziej, mszcząc się z wdziękiem i wyrachowaniem – tak, jak to potrafimy. Przeważnie nie daje nam to jednak trwałej ulgi i tylko pozostawia gorzki smak w ustach. A jakie jest drugie wyjście?

Gdy on przesadza, zastosuj mądrą konfrontację

Drugim rozwiązaniem jest po prostu uświadomić mu, że zachował się jak skończony idiota. Co ważne, słowem kluczowym jest tutaj „zachował się”. Mówiąc komuś, że jest taki czy owaki, po prostu obrzucamy go epitetami i nie skłaniamy do żadnej refleksji. Jeśli jednak powiemy, że jego zachowanie sprawiło, że wyszedł na skończonego dupka, może to zaowocować (i tak się najczęściej dzieje) refleksją „oskarżonego” nad całym zajściem. Ostatecznie, nikt nie chce robić z siebie błazna, kiedy się za niego nie uważa. Siłą rzeczy przemyśli więc, czy to nie była jednak całkiem rozsądna uwaga.

Skutecznie komunikuj swoje potrzeby

Jaki komunikat kwalifikuje się jako rozsądny? Taki, który jest czytelny, dobrze skonstruowany i nie ma na celu okładania już i tak leżącego emocjonalnego jaskiniowca kijem nadmiernej krytyki. Przypomnij sobie, że gdy byłaś mała, podawano ci gorzkie lekarstwo na łyżeczce cukru. Ty też zaserwuj swojemu mężczyźnie nieprzyjemny komunikat (kto z nas lubi uświadamiać sobie, że nie jest idealny?) w formie, którą przełknie. Wtedy to, co chcemy mu przekazać, będzie miało szansę do niego dotrzeć, a może nawet zadziałać.

Uspokój silne emocje

Mamy prawo pokazać swojemu mężczyźnie, że jesteśmy złe. Mamy prawo zakomunikować mu, że zawalił na całej linii. Dostosujmy to jednak do męskiej percepcji, lekko tłumiąc emocje. I wcale nie chodzi mi o to, żeby chronić jego dobre samopoczucie i wrażliwe ego – a niech mu się po tym wszystkim dostanie, bo takie wstrząsy wymuszają na nim skorygowanie poziomu swojego samozadowolenia. Chodzi o to, że faceci naprawdę nie radzą sobie z emocjami tak jak my. Jeżeli macie dobrego przyjaciela, zapytajcie go, jak działają na niego kobiece łzy i krzyki. Gwarantuję, że odpowie, że nie wie, co w takich sytuacjach robić, zamyka się w sobie, panikuje, szukając dobrego wyjścia i zwykle wybiera to najgorsze, czyli atakuje.

Przejmij kontrolę i nie daj się wciągnąć w wojnę

Zapanuj więc nad sobą na tyle, by jasno skonstruować wypowiedź. Jeżeli czujesz, że jesteś tak wściekła, że temu nie podołasz, też mu o tym powiedz. Wyjaśnij, że porządnie cię wkurzył i na razie nie masz ochoty o tym rozmawiać, ale gdy tylko odzyskasz podstawową równowagę (co może wydarzyć się za 5 minut, a może za dobę), wyłuszczysz mu, dlaczego jego zachowanie zrobiło z niego skończonego dupka. Nie daj się wciągnąć w dalszą dyskusję ani próby udobruchania. Zadbaj, by mieć spokojną przestrzeń (także fizycznie – na przykład wyjdź do drugiego pokoju), a gdy odzyskasz siły, w prosty sposób powiedz mu, jak jego zachowanie wyglądało z twojej perspektywy oraz jakie wzbudziło w tobie reakcje.

Miej wiarę w jego dobrą wolę

Kiedy już się wypowiesz, nie zapomnij o kolejnym kroku, czyli wysłuchaniu tego, jak to wygląda z jego punktu widzenia. Nie udawaj, że jego nieudolne wymówki robią na tobie wrażenie (lub co gorsza nie daj się na nie nabrać), nie daj się wciągnąć się w awanturę, gdy będzie grał na twoich emocjach i wciąż tlącym się gniewie. Zakomunikuj, że oczekujesz od niego autentycznej refleksji, a nie dalszych idiotyzmów. I bez strzelania focha poczekaj na jego reakcję. Uwierz w rozsądek, miłość i siłę twojego partnera. Prawdziwy mężczyzna będzie miał odwagę przyznać się do błędu, jeśli go popełnił.

Sprawdź również: Kto dziś płaci? O finansach w dobrych związkach


image

Weronika Edmunds

Dziennikarka

Dziennikarką została dzięki zdolności słuchania i opowiadania. Tłumaczka i magister przekładoznawstwa. Często przytacza ulubiony cytat z M. Ondaatje: „Słowa, Caravaggio. Słowa mają moc”.

Previous post
Next post
Powiązane posty