Podoba ci się nasz podcast? Dołącz do grona naszych Patronów!

IGŁY. Historie ukryte w czasie.

Będę świadkiem! Na ślubie mojego przyjaciela z czasów licealnych. Tak, przekroczyliśmy już pięćdziesiątkę. Panna młoda również. I co z tego? Czy istnieje odpowiedni moment na wejście w poważny związek? Każdy wiek jest dobry na ślub i nigdy nie jest za późno. Wystarczy trzymać się kilku zasad.

iStock.com/YakobchukOlena

Jakoś nie po drodze nam w Polsce z żeniaczką. Jak wynika z badań Głównego Urzędu Statystycznego, od 2011 roku spada liczba nowych małżeństw (w 2021 roku zarejestrowano tylko 168 tys. nowych związków), a zwiększa liczba rozwodów (w 2021 roku było ich 61 tys.). Co ciekawe, coraz mniej ślubów bierze się w młodszych grupach wiekowych, a coraz więcej w tych powyżej 35 lat. W 2000 roku mężczyźni zawierający małżeństwo mieli około 26 lat, a kobiety 23 lata, w 2021 roku mediana wieku pana młodego wyniosła prawie 31 lat, a panny młodej ponad 28 lat. Wyraźnie widać wzrost liczby małżeństw w starszych grupach wiekowych: 35–39 lat (w 2010 roku – 14 tys., w 2019 roku – 21 tys.) i 65–69 lat (2010 rok – 800, 2019 rok– 2 tys.). Uff, dosyć danych, przejdźmy do życia.

Znajdź towarzysza na resztę życia

Tendencja do zawierania małżeństw w późnym wieku rośnie na całym świecie, a jednym z głównych powodów jest zmiana społeczno-kulturowa, która wpłynęła na postrzeganie małżeństwa i związanych z nim oczekiwań. W przeszłości ślub było pierwszym etapem życia młodych ludzi, którzy razem budują swoje życie. Dziś – dzięki postępowi społecznemu, zmieniającym się wartościom, większej tolerancji i mocniejszej potrzebie niezależności – coraz więcej osób odkłada na później decyzję o małżeństwie, skupiając się na karierze zawodowej i samorozwoju. Ważnych decyzji – tych o zalegalizowaniu związku lub posiadaniu dzieci – nie ułatwiają kruchość i niepewność czasów, w których żyjemy, lęk o przyszłość, niedawne doświadczenie pandemii i wojna.

Nigdy nie myślałem o tym w ten sposób, ale znajomi, którzy pobrali się tuż przed pięćdziesiątką (kolejne późne małżeństwo), uzmysłowili mi, że ważnym powodem, dla którego dojrzali ludzie decydują się na ten krok, jest „zaklepanie” sobie fajnego towarzysza na resztę życia i zapewnienie poczucia bliskości. Bo przecież to moment, gdy wielu z nas doświadcza samotności po utracie partnera życiowego, rozwodzie lub opuszczeniu domu przez dzieci.

Kiedy ślub? Gdy już wiesz, czego w życiu nie chcesz

Ludzie po 50. roku życia często są bardziej świadomi swoich potrzeb w relacjach partnerskich. Wiedzą, czego oczekują od związku i czego potrzebują, aby czuć się spełnieni emocjonalnie i duchowo. Mogą być bardziej skłonni do kompromisów i elastycznego podejścia, co może przyczynić się do poczucia większej harmonii. Niemłodzi państwo młodzi wiedzą też, na co na pewno w związku nie mogą się zgodzić i co będzie dla nich problemem. Dojrzałość emocjonalna przyczynia się do zdrowszych i satysfakcjonujących relacji. Partnerzy mają większą gotowość do dzielenia się życiowymi doświadczeniami i wspierania się w trudnych momentach.

Potraktuj nowy związek jak wyzwanie i źródło intymności

Decyzja o zawarciu późnego małżeństwa bywa również efektem zmiany społecznego postrzegania starości. Dziś bardziej akceptujemy to, że miłość i intymność nie mają ograniczeń wiekowych, a starzenie się jest po prostu kolejnym etapem życia. Czy trzeba jakoś specjalnie przygotować się do późnego małżeństwa? Cóż, w takie związki wchodzimy z bagażem życiowych doświadczeń, własnych nawyków oraz tym, czego dorobiliśmy się wcześniej (i warto zachować do tego prawo). Mam na myśli nie tylko dobra materialne w postaci mieszkania i domku na Mazurach, ale również prawa do pielęgnowania dawnych przyjaźni, rytuałów i własnej wolności. O ile kwestie finansowe można uregulować intercyzą (i nie jest ona niczym niewłaściwym), o tyle akceptację nawyków i potrzeb, które zawsze były dla nas ważne (np. samotne wyjście do kina, babski wypad nad morze, męskie wędkowanie nad Bugiem), musimy wpisać w „inwentarz”, skoro bierzemy kogoś z całym jego dobrodziejstwem.

I ostatnia ważna rzecz, często sygnalizowana przez psychologów: nie używajmy nowego związku w dojrzałym wieku jako lekarstwa na nieudaną poprzednią relację. Pozwólmy emocjom i uczuciom się uspokoić i dopiero wtedy spróbujmy wejść w nowy związek. Ba! Odważmy się nawet na małżeństwo.

Sprawdź również: Randka w związku z długim stażem. Jak ponownie rozpalić emocje?


Dawid Rosenbaum

Dziennikarz

Dawid Rosenbaum. Dziennikarz, autor książki „Zapachy miast”. Zakochany w Nowym Jorku, kuchni azjatyckiej i warszawskiej Saskiej Kępie.

About Dawid Rosenbaum

Dawid Rosenbaum

Dziennikarz, autor książki "Zapachy miast". Zakochany w Nowym Jorku, kuchni azjatyckiej i warszawskiej Saskiej Kępie.
Previous post
Next post
Powiązane posty