Podoba ci się nasz podcast? Dołącz do grona naszych Patronów!

IGŁY. Historie ukryte w czasie.

Nadchodzi ten dzień! Twoje dziecko świętuje. Oczywiście samo nie przygotuje całego eventu, więc zaszczytna rola menedżera przypada w udziale tobie. Jakie masz opcje, by zorganizować mu przyjęcie marzeń?

 iStock.com / mediaphotos

Styl zabaw dla dzieci w ostatnich latach bardzo się zmienił. Z kameralnych domówek okraszonych konkursami i domowymi przekąskami dziecięce imprezy urodzinowe przeniosły się do restauracji, sal zabaw i małpich gajów. Każde rozwiązanie ma swoje wady i zalety. Zależy też od wieku dziecka. Pochylmy się na moment nad dostępnymi opcjami, żeby przejrzeć pokrótce nasze możliwości manewru.

Wynajęcie sali na kinderbal

Przeraża was wizja rozentuzjazmowanych dzieciaków, które pogrążają waszą rodzinną ostoję w chaosie? Skorzystajcie z oferty przygotowanej przez różne sale zabaw. Ma to niewątpliwe zalety – lista zaproszonych gości może być dowolnie wydłużana, koniec zabawy nie wiąże się z odgruzowywaniem mieszkania, a rozrywką maluchów zajmują się animatorzy. Do tego taki organizator może przygotować przekąski, napoje, tort i wszelkie inne niezbędne frykasy. Ale… (zawsze jest jakieś „ale”).

To jubilat powinien być w centrum

W takich „wynajętych” zabawach często brakuje najważniejszego elementu – jubilata. Dzieci ganiają, wypełniając kolejne polecenia prowadzącego zabawę pracownika, potem szybkie „Sto lat” i w zasadzie tyle ze świętowania. Jubilat ginie w ferworze atrakcji, co nie znaczy, że dzieci nie mają frajdy. To taka dorosła refleksja. Oczywiście są wyjątki, a poza tym wszystkie centra rozrywki są z reguły otwarte na sugestie rodziców, chociaż… czasami trzeba się liczyć z tym, że wygeneruje to dodatkowe koszty.

Domówka impreza twojego dziecka

Drugą opcją jest – prawdopodobnie mniej liczna – zabawa w domu. Z zasady będzie ona bardziej kameralnym i wspólnotowym wydarzeniem, bo raczej nie sprosisz do siebie wszystkich krewnych i znajomych królika. Jeżeli mamy wystarczająco dużo miejsca, domówka może być szansą na wspólne świętowanie w obecności najważniejszych osób w życiu naszego dziecka. Latem impreza może oczywiście przenieść się na powietrze, co tylko zwiększa twoje możliwości.

Wybierz odpowiednie dekoracje

Decydując się na urządzenie zabawy na własną rękę i we własnym lokum, będziemy musiały poświęcić trochę czasu na jej przygotowanie. Akcesoria do dekoracji są dostępne w internecie w takich ilościach, że – by nie utonąć w oferowanych przez sprzedawców gadżetach – zanim przystąpimy do poszukiwań, najlepiej wymyślić konkretny motyw zabawy. W domu możecie mieć wszystko, a nawet więcej niż w salach zabaw – balony z helem, serpentyny, girlandy, piniaty – słowem wszystko, czego dusza zapragnie (i co potem będziesz miała siłę posprzątać). Przekąski możesz przygotować sama albo zamówić w piekarni lub firmie cateringowej (ale to o wiele droższa opcja).

Na przyjęciu dziecka pamiętaj o upominkach i nagrodach

Dobrze jest mieć w zanadrzu kilka zabaw przygotowanych dla dzieci i drobne upominki dla każdego małego gościa. W sklepach internetowych oddzielny dział stanowią papierowe torebki na słodkości i drobiazgi produkowane w tym celu. Wyśmienicie sprawdzają się konkursy (np. karmienie z zawiązanymi oczami, „powiedz, co się zmieniło” i nieśmiertelne muzykalne krzesła). Znakiem czasu jest to, że dziś nagroda należy się nie tylko zwycięzcy – drobiazgi na pocieszenie pozwolą uniknąć sytuacji, w której pozostałe dzieci zostaną skonfrontowane z porażką. Można też urządzić zabawy bez nagród, ale wizja niespodzianki na koniec zawsze dodatkowo motywuje maluchy.

Miej na uwadze, dla kogo ta cała ciężka praca

Organizowanie imprez dla dzieci pochłania naszą energię, ale jest tego warte. Całkiem niedawno wyprawiałam urodziny córce i tym razem zamiast do sali zabaw zaprosiliśmy kilkoro jej przyjaciół do domu. W połowie zabawy córka przyniosła mi obrazek z podziękowaniem za „najfantastyczniejszą imprezę”. Jakoś tak łatwiej się sprzątało…

Sprawdź również: Uzdolnione i ambitne. Jak wychować dziecko na geniusza?


image

Weronika Edmunds

Dziennikarka

Dziennikarką została dzięki zdolności słuchania i opowiadania. Tłumaczka i magister przekładoznawstwa. Często przytacza ulubiony cytat z M. Ondaatje: „Słowa, Caravaggio. Słowa mają moc”

Previous post
Next post
Powiązane posty